środa, 26 września 2007

Volvo są bezpieczne!

2000 przeprowadzonych testów zderzeniowych w ciągu siedmiu lat istnienia specjalnego centrum zajmującego się testowaniem nowych samochodów tylko potwierdza niezwykle duże zaangażowanie koncernu Volvo w kwestii bezpieczeństwa.

Volvo Cars Safety Centre, które działa od 2000 roku, należy obecnie do najnowocześniejszych obiektów tego typu, jakimi mogą się pochwalić inni producenci lub instytucje motoryzacyjne. Co ważne, cały czas działalność centrum rozwija się, nie tylko pod względem liczby testowanych modeli, ale także, a może przede wszystkim, pod względem nowych typów testów, jakimi poddawane są auta. Obecnie każdego tygodnia testom zderzeniowym poddawanych jest średnio dziesięć samochodów, co w ciągu roku przekłada się na ok. 450 rozbitych aut.

Laboratoria Volvo przystosowane są do przeprowadzania różnego rodzaju testów. Oczywiście pewną grupę stanowią testy zgodne z wymogami instytucji zajmujących się testowaniem nowych modeli (m.in. Euro NCAP, IIHS), np. zderzenie czołowe, boczne, ze słupem, ale nowe modele wchodzące na rynek testowane są pod wieloma innymi kryteriami. Przede wszystkim możliwa jest symulacja zderzenia dwóch aut o różnych wielkościach i masach pod różnym kątem oraz ze znacznie większymi prędkościami nawet do 120 km/h (zderzenie czołowe w Euro NCAP odbywa się przy 64 km/h). Seria testów może obejmować także symulację zderzenia ze zwierzęciem, dachowanie, najechanie na inne auto od tyłu. Niezwykle ważną częścią wszystkich testów stanowią także testy nowych systemów, których głównym zadaniem jest ochrona pasażerów jadących Volvo. Każdy nowy model, przed wprowadzeniem go do sprzedaży przechodzi minimum 100-120 różnych prób zderzeniowych.

Jeden crash-test zajmuje ludziom w Volvo pięć dni. Trzy dni to przygotowanie auta, umieszczenie na nim różnych czujników, manekinów. Dzień przed samym testem instaluje się auto na stanowisku, podłącza się kamery. Wprawdzie zczytanie wszelkich danych z czujników trwa ok. jednej godziny, to jednak wciąż auta oraz manekiny poddawane są po zderzeniu także szczegółowym oględzinom. Dziennie, średnio odbywają się najczęściej tylko dwa testy zderzeniowe.

Oczywiście bardzo ważnym etapem testów są testy wirtualne. Już na ok. trzy lata przed rozpoczęciem produkcji nowego modelu zaczynają się symulacje komputerowe testów zderzeniowych. Testy fizyczne ruszają na ok. rok przed wprowadzeniem auta do sprzedaży. Jednak rzeczywiste testy nie rozpoczną się dopóki eksperci z Volvo nie będą w pełni usatysfakcjonowani z wyników testów wirtualnych.

Źródło: Volvo

Corvettte bez dachu


Znana za oceanem, amerykańska firma tuningowa Callaway zdemaskowała swoje plany dotyczące samochodu Corvette. Dzięki niej, nowa generacja będzie dostępna również w wersji kabrio, będąc tym samym jednym z najszybszych samochodów tego typu na świecie.

Pod pokrywą silnika nowego Corvette ukrywać się będzie ta sama jednostka co w standardzie. Jest to sześciolitrowy silnik w widlastym układzie ośmiu cylindrów. Potrafi on dostarczyć mocy rzędu 616 koni mechanicznych przy współudziale sześciostopniowej skrzyni manualnej, bądź też automatu sterowanego za pomocą łopatek przy kierownicy. Przy spokojnej jeździe poza miastem, samochód potrafi spalić jedyne 10,1 l/100km.

W nowym kabriolecie inżynierowie postanowili ulepszyć układ hamulcowy oraz zawieszenie samochodu, tak by poradziły sobie z jego wydajnością. W celu poprawy właściwości jezdnych, auto zostało osadzone z przodu na dziewiętnastocalowych felgach z lekkich stopów magnezu i włókna węglowego, natomiast na tylnej osi umieszczono opony o dwudziestocalowych felgach. Obie osie zostały ubrane w specjalne opony firmy Yokohama.

Wewnątrz auto zostało wykończone skórą Alcantara, natomiast kierowca i pasażer będą mogli cieszyć się jazdą siedząc na sportowych fotelach Recaro. Każdy, pojedynczy egzemplarz będzie montowany ręcznie, a na zakończenie ozdabiany specjalną plakietką. Cena samochodu nie jest jeszcze znana, natomiast będzie oscylować gdzieś w okolicach 550 tysięcy złotych.


Źródło: Auto Express

Chrysler

Chrysler PT Cruiser : Zrodzony do kontrowersji

Samochodów idealnych nie ma i długo z pewnością nie będzie. To niezaprzeczalne, podobnie jak fakt, że dwa plus dwa daje w sumie cztery. Producenci samochodów są więc zmuszeni ciągle gonić za tą 'motoryzacyjną ideą fix', a efekty prac kończą się z różnym skutkiem. Jedni konstruują samochody sportowe i szybkie, drudzy funkcjonalne, jeszcze inni ekonomiczne. Są też tacy, którzy - być może ze świadomością lub też bez - budują modele aby wszem i wobec siały kontrowersję. Tak jak Chrysler PT Cruiser.

Historia europejskiej wersji „retro-wozu”, „piti” czy też „karawana” jak nazywają PT Cruisera jego przeciwnicy, rozpoczęła się w 2001 roku w Austrii. Tam też w fabryce Pierwsze, poważne kroki stawiane przez Amerykanów na europejskiej Chryslera położonej na przedmieściach Grazu wystartowała budowa jednego z najbardziej zadziwiających pod względem stylistyki samochodu ostatnich lat. ziemi były dosyć chwiejne, co naturalnie musiało się odbić w zainteresowaniu starokontynentalnej klienteli modelami tej marki. PT Cruiser miał dodatkowo utrudnione zadanie. Poza udowodnieniem swojej jakości – z tym było nie do końca dobrze - i spełnienia cech europejskiej funkcjonalności zamkniętej w małym opakowaniu (czyt. samochodu) musiał namawiać i przekonywać do swojej nieprzeciętnej i kontrowersyjnej urody. Finał finałów był taki, że na kupno auta decydowali się tylko Ci, którzy po prostu się w nim zakochali. Skąd wynikał ten sentyment? Nie wiemy, być może z zamiłowania do czarno-białych filmów z lat 40-tych i 50-tych w których gdzieniegdzie można było dostrzec kadry z fenomenalnie zaprojektowanymi Pontiacami Silver Streak czy też Cadillacami Sixty Special. Lata od debiutu mijały, a zainteresowanie, mimo dość korzystnej ceny, utrzymywało się cały czas na podobnym poziomie. Postanowiono więc przeprowadzić lifting, nie tylko nadwozia, ale też wnętrza i podzespołów mechanicznych. Z jakim skutkiem? O tym poniżej.

Stylistyka: Retro-mania 2
Re-make stylistyczny Chryslera PT Cruiser zachowuje swoje dotychczasowe kanony. W aucie od strony zewnętrznej zmianom uległy drobne detale. Samochód nadal nawiązuje do lat 50-tych i teraźniejszości, a jego wygląd jest tak samo mocno intrygujący z przodu jak i z tyłu. Nos PT Cruisera to trójkątna maska zakończona olbrzymim grillem z poziomymi listwami. Po bokach lekko uniesione, nowo zaprojektowane reflektory wyznaczające granicę pomiędzy masywnym zderzakiem i równie sowitymi nadkolami. Całość typowa dla dawnych, amerykańskich hot-rodów. Przestrzeń od przedniej szyby do tylnej klapy u góry zaakcentowanej spojlerem to już raczej synonim współczesnych pojazdów, choć i tutaj przewijają się ubiegłowieczne akcenty. Ta część samochodu w pełni zdradza segment aut, do którego został sklasyfikowany model Chryslera, mianowicie mini-vanów. Auto ma 4288 mm długości, co raczej skreśla go z listy kompaktów, do których często był zaliczany.

Chrysler PT Cruiser pozostał kontrowersyjny i w pewnym sensie stało się to jego główną zaletą w handlu. Czy się komuś podoba, czy nie to tak naprawdę sprawa indywidualna, ponieważ dyskutować można o tym bardzo długo. Nam w oczy rzuciło się coś innego, co w konsekwencji zadecydowało ostatecznie o pozytywnym wrażeniu. Chodzi o sam pomysł połączenia smaczków designerskich z lat 40-tych i 50-tych ze współczesnością w coś, co naprawdę w końcowym efekcie ma przysłowiowe ręce i nogi. Brawo.

Wnętrze: Sterylność i wieszak na ręczniki
Retro-maniacki upór projektantów Chryslera widać również wewnątrz samochodu. Jeżeli ktoś choć raz widział na zdjęciach wnętrza wspomnianych wcześniej hot-rodów, wie, co mamy na myśli. Okrągłe zegary, pokrętła i nawiewy, surowa dźwignia zmiany biegów przypominają o dawnych trendach. Jeśli do tego dodać ciekawie zaprojektowaną, choć trochę za dużą kierownicę oraz całkowicie pionowo umieszczoną centralną konsolę wówczas można mówić o typowo amerykańskim wozie. Podobnie można rzecz o rozmieszczeniu niektórych przełączników. Guziki elektrycznego sterowania szybami umieszczone zostały w centralnej konsoli. Również typowo amerykański pomysł.

Po zajęciu miejsca za kierownicą pierwsze co uderza to sterylność wnętrza. Połyskujące plastiki, tapicerka w kolorze pianki z cappucino i gdzieniegdzie posrebrzane elementy wprowadzają nieco luksusowego klimatu.

Drugie wrażenie jest już mniej miłe. Niestety za kierownicą PT Cruisera z zajęciem odpowiedniego miejsca kłopoty będą miały nawet niskie osoby, bowiem „z wejścia” fotele są umieszczono stosunkowo wysoko i sztywno, zaś widoczność przez przednią szybę jest ograniczona przez deskę rozdzielczą. Wysocy kierowcy z kolei muszą założyć ochraniacz na prawe kolano, bowiem podczas jazdy notorycznie narażane jest na dość bolesny kontakt z centralną konsolą. Drażni także sposób włączania poszczególnych stopni szybkości wycieraczek oraz umiejscowienie i wykonanie dźwigni hamulca ręcznego. Miejsca na tylnych siedzeniach jest wystarczająco i poza fotelem kierowcy – biorąc pod uwagę segment auta – pozostali pasażerowie nie powinni narzekać na przestrzeń. Nurtujących pytań może dostarczyć wystający uchwyt nad schowkiem po stronie pasażera siedzącego z przodu. Długo zastanawialiśmy się do czego może służyć... być może jest to po prostu element stylistyczny, ale równie dobrze spisuje się jako punkt zaparcia podczas gwałtownych skrętów. Dla ludzi bardzo praktycznych i lubiących wypady nad jezioro może też posłużyć jako doskonały wieszak na ręczniki. A wybierając się nad jezioro PT Cruiser pozwoli zabrać na pokład 620 l. bagażu, który notabene dzięki wysoko otwieranej klapie bagażnika bardzo łatwo można zapakować. Rezygnując z tylnej kanapy przestrzeń załadunkowa wzrasta do 1818 l. Tak więc w tym elemencie styl retro staje się nie tylko ekstrawagancki ale też praktyczny.

Co urzeka we wnętrzu jednego z najmniejszych modeli Chryslera, to przede wszystkim brak monotonii. Mimo że pełno w nim amerykańskich akcentów to detale, sposób aranżacji wnętrza oraz znacznie poprawiona jakość wykonania w porównaniu z protoplastą potrafią zaciekawić.

Jazda: Europa czy Stany?
Jeżdżąc „piti” z 2.2 l. silnikiem turbodiesla CRD nie mogliśmy się oprzeć wrażeniu, że jadą z nami dwie historie motoryzacji, amerykańska i jeśli można to tak ująć, europejska. Jankesi włożyli do testowanego modelu żwawą jednostkę R4 w układzie common-rail o mocy 150 KM, z kolei lud Europy, a konkretnie inżynierowie z koncernu DaimlerChrysler zajęli się majsterkowaniem przy zawieszeniu i innych układach mechanicznych. Więcej frajdy z jazdy naszym zdaniem pochodzi od Amerykanów. Maksymalny moment obrotowy tej wersji silnikowej wynosi 300 Nm, co w zupełności wystarcza ważącemu nieco ponad 1,5 tony Chryslerowi dynamicznie przyspieszać już od 1 600 obr./min. i zapewniać bardzo przyzwoite osiągi – od 0 do 100 km/h PT Cruiser rozpędza się w około 11 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 183 km/h. Silnik gwarantuje bardzo dobrą elastyczność, choć jego klekot jest dość intensywnie słyszalny w kabinie.

Co do pracy włożonej w ten model przez wspomnianą frakcję europejską. Dobrze, że to oni zajęli się dostosowaniem charakterystyki zawieszenia, a nie Amerykanie. Uczynili duży postęp w porównaniu z pierwszą serią PT Cruisera, choć ich praca brutalnie została zweryfikowana na wymagających polskich drogach. Na dziurawych nawierzchniach zawieszenie okazuje się głośne, co w dodatku z głośnym silnikiem wymusza tylko jedno – podkręcenie „Volume” w radioodtwarzaczu na plus. Układ kierowniczy działa bez zarzutu, ale i jemu przydałby się lifting. Zarówno Amerykanie jak i Europejczycy zapomnieli o charakterystyce dróg na całym Starym Kontynencie, które nie zawsze są tak proste i szerokie jak w Stanach Zjednoczonych. Cierpi na tym zwrotność auta. Nie można przyczepić się do hamulców i stabilności w zakrętach – oczywiście wszystko w granicach rozsądku, PT Cruiser to nie wyścigówka.

Pozytywne wrażanie pozostawia po sobie ekonomika samochodu. W cyklu pozamiejskim 5.7 l., w cyklu mieszanym 6.9 l. i w mieście 8.8 l.

Podsumowanie: Zrodzony do kontrowersji
Kontrowersja goni kontrowersję – patrząc z pewnego dystansu tak można scharakteryzować model Chryslera. Zarówno stylistyka, wnętrze oraz walory jezdne mogą wprowadzić na pole niekończących się dyskusji, które do niczego innego sensownego nie doprowadzą, jak do stwierdzenia, że PT Cruiser został zrodzony, by właśnie być kontrowersyjnym. Co ciekawe, nie jest to przekleństwo tego samochodu, a raczej solidna karta przetargowa w walce o klienta. Jeśli dorzucimy do tego bogate, seryjne wyposażenie zawierające między innymi komplet sześciu poduszek powietrznych, klimatyzację, pełną elektrykę szyb i lusterek oraz regulowaną kolumnę kierownicy z jej wspomaganiem w rozsądnej cenie, Chrysler PT Cruiser może okazać się bardzo ciekawą alternatywą w poszukiwaniu auta dla małej rodziny lub krzykliwych osobowości. Target klientów nie jest więc taki mały...

+ ekonomiczny i dynamiczny silnik
+ bogate wyposażenie seryjne
+ unikatowa stylistyka

- ograniczone pole widzenia na boki i do tyłu
- źle zestrojone zawieszenie
- brak ergonomii we wnętrzu

źródło: mojeauto.pl

wtorek, 18 września 2007

Seat

IMC SA powstała w dniu 29.06.1992 jako spółka akcyjna. W dniu 26 stycznia 1993 na mocy umowy importerskiej podpisanej z producentem samochodów marki SEAT, IMC SA stała się generalnym importerem samochodów tej marki na rynek polski. Umowa importerska została podpisana na czas nieokreślony a aktywność handlową firma rozpoczęła z dniem 10.04.1993 r., przyjmując za podstawowy profil działalności import oraz dystrybucję samochodów, części zamiennych i akcesoriów marki SEAT.

Wchodząc na rynek, IMC SA wykorzystała przynależność hiszpańskiego SEAT-a do koncernu Volkswagena. Propagowanie hasła reklamowego "niemiecka precyzja, hiszpański temperament" pozwoliło firmie na wykreowanie zaufania i umocnienie prestiżu marki SEAT w Polsce. Obecnie marka SEAT to auta o sportowym charakterze, eleganckiej linii, zbudowane w oparciu o doskonałą technikę. Wszystkie te cechy marka uzyskała dzięki przynależności do Grupy Marek Audi, w skład której obok SEAT-a wchodzą takie marki jak Audi i Lamborghini.

Iberia Motor Company SA - obecnie część Grupy Iberia Motor Capital Group (IMCG) - jest drugim co do wielkości prywatnym importerem samochodów w Polsce. W firmie panuje przekonanie, że IMC SA osiągnęła sukces przede wszystkim dzięki wspaniałej i dobrze zorganizowanej Sieci Dealerskiej SEAT-a oraz nieustannym staraniom o satysfakcję Klienta zarówno z wysokiej jakości produktu, jak i świadczonych usług.

W dniu 7 grudnia 2000 roku IMC SA jako pierwsza firma współpracująca z koncernem Volkswagena w Polsce otrzymała Certyfikat Jakości ISO 9002. Wysiłkom mającym na celu wdrożenie w życie założeń ISO przyświecały następujące idee: uzyskanie pozycji lidera w spełnianiu oczekiwań Klientów firmy, zapobieganie błędom, ciągłe ulepszanie funkcjonowania firmy, a co za tym idzie - zapewnienie firmie długofalowego sukcesu i możliwości rozwoju. Wdrożony system dopinguje firmę do nieustannej pracy nad jej wizerunkiem profesjonalnego i atrakcyjnego Partnera, co sprzyja podnoszeniu konkurencyjności oraz wyników sprzedaży na rynku. Tuż po uzyskaniu Certyfikatu Jakości IMC SA przystąpiła również do prac nad wdrożeniem systemu zarządzania jakością zgodnego z normami ISO 9002 wśród Autoryzowanych Dealerów SEAT-a.

źródło: http://seat.pl/

wtorek, 11 września 2007

Mercedes


Mercedes-Benz...to eleganckie limuzyny, sportowe roadstery czy coupé o doskonałych kształtach – wszystkie auta z gwiazdą mają jedną cechę wspólną: są realizacją pasji konstruowania pojazdów, które zachwycają i tworzą wciąż nowe wzorce dla innych.

źródło: http://www.mercedes-benz.pl

poniedziałek, 10 września 2007

Rover


Brytyjska marka założona w 1878 roku przez Johna K. Starleya i Williama Suttona. Zaczynała od produkcji tricyklów i rowerów. W roku 1903 w jej fabryce powstał pierwszy samochód, potem Rover produkował też motocykle. W latach 1948-1975 był właścicielem Land Rovera. W 1967 roku stał się częścią Leyland Motor. W latach 1994-2000 należał do BMW, potem do MG Rover Group. W roku 2005 ogłosił upadłość.

środa, 5 września 2007

Saab

Już sześćdziesiąt lat produkuje samochody. Ich techniczne doświadczenie wywodzi się z lotnictwa, a siłą jest potęga innowacji. Zawsze chcieli budować auta dla ludzi, którzy pragną czegoś więcej niż zwykłego środka transportu. Efektem są samochody bezpieczne, niezwykłe pod względem osiągów i przyjemności prowadzenia. Auta które wyróżniają się zarówno pod względem stylistyki, jak i właściwości jezdnych.

Saab AB i Saab Automobile AB są obecnie dwiema niezależnymi firmami, które łączy wspólna historia. Saab Automobile AB, oddział General Motors Corporation, produkuje samochody. Saab AB oferuje globalne usługi i produkty w zakresie obrony i bezpieczeństwa cywilnego, lotnictwa i astronautyki. Gripen, zbudowany przez Saab AB, jest pierwszym nowej generacji, wielozadaniowym samolotem bojowym, wprowadzonym do służby.

Globalne wyniki sprzedaży Saaba w 2006 r. były najlepszymi w całej historii firmy. Sprzedano 133 167 samochodów, czyli 5,4% więcej niż rok wcześniej. Największy wzrost zanotowano w Europie, gdzie nabywców znalazło 88 859 aut, co oznacza 11,1% więcej niż w 2005 r. Już po 6 miesią- cach 2006 roku Saab zwiększył udział rynkowy na Starym Kontynencie z 0,37% do 0,44%.

Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym rynkiem zbytu dla Saaba, z wynikiem 36 349 samochodów w całym 2006 roku. Rynek brytyjski jest drugi (26 962, wzrost o 12,0%), a szwedzki trzeci (25 630, wzrost o 20,5%). W Szwecji Saab ma około 8% udziału w rynku, a wersje Saabów 9-5 z silnikami BioPower są tam bestsellerem. Po pierwszych 6 miesiącach 2006 r. Saab znacząco umocnił się na następujących rynkach: w Szwecji, Holandii, Belgii i Luksemburgu, we Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Sieć Sprzedaży
Saab jest obecny w ponad 60 krajach na całym świecie. Do najbardziej istotnych rynków należą: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Szwecja, Niemcy, Szwajcaria, Włochy, Australia, Francja, Holandia oraz Norwegia. Program sprzedaży dla służb dyplomatycznych i organizacji międzynarodowych (IDS) to również bardzo ważny kanał dystrybucji. Traktowany jest jako jeden z głównych rynków zbytu.

źródło: http://www.saab.pl/

niedziela, 2 września 2007

Alfa Romeo

Podobno Henry Ford zdejmował z głowy kapelusz, kiedy mijała go Alfa Romeo, a Enzo Ferrari w dniu, kiedy pokonał Alfę, płakał jak dziecko.

Firma szczyci się stuletnią historią i ogromnym wkładem w rozwój motoryzacji.

W globalnym wizerunki Alfa Romeo występuje kilka, obecnych tu zawsze, ikon: "cuore sportivo" lub inaczej sportowe serce, ogromna witalność, dźwięk silnika, elegancja kształtów i włoski design. Przygotowaliśmy podróż w czasie, która połączy wszystkie elementy wizerunku legendy Alfa Romeo, od jej początku do dnia dzisiejszego.

Treść tej sekcji uporządkowana jest chronologicznie według najważniejszych dat w historii Alfa Romeo, od momentu powstania firmy do dnia dzisiejszego.

Tematy przewodnie historii Alfa Romeo to:

  • PASJA. Od 1910 roku do dzisiaj: ewolucja zawsze rozpoznawalnej marki. Odbiór Alfa Romeo w historii ewolucji włoskiego wzornictwa i wydarzeń na świecie. Alfa Romeo w książkach i filmach, jako przedmiot pożądania, jako symbol, wizerunek piękna i włoskiej ekspresji.
  • SAMOCHODY. Od modelu Torpedo, przez Giuliettę, do Duetto. Ich nie można ZAPOMNIEĆ: "cuda technologii" już od samego początku ery motoryzacji, pochłaniające wyobraźnię wielbicieli samochodów na całym świecie.
  • WYŚCIGI. Alfa Romeo bierze udział w rajdach od samego początku swego istnienia: ze względów zawodowych, z konieczności, z przekonania. To nieustanne pasmo zwycięstw na torze, to dzieło Alfa Romeo.
  • Osobowości. W hołdzie tym wszystkim, którzy przyczynili się do stworzenia legendy Alfa Romeo, od Tazio Nuvolari, "latającego Mantuańczyka", do Ferrari, Fangio, inżyniera Merosi i projektantów Jano, Pininfarina i Zagato.
  • Firma. Nie tylko sama historia firmy jako instytucji, ale także długoletnia przygoda z Alfa Romeo, od pierwszych lat poprzedniego stulecia do dnia dzisiejszego, podróż pełna kolorów, faktów i osobowości.
źródło: http://www.alfaromeo.com.pl/