piątek, 11 stycznia 2008

Nowa twarz Focusa

Ford Focus, najważniejsze dziecko koncernu spod znaku błękitnego owalu, przeszedł właśnie małą operację plastyczną. Jego wygląd nabrał więcej dynamiki, wnętrze zyskało na jakości, a układ jezdny pozostał tak samo doskonały. Na krętych i wąskich, górskich ulicach Nicei mieliśmy okazję spróbować jak jeździ Focus przeznaczony na rocznik modelowy 2008.

Druga generacja Focusa zadebiutowała w 2004 roku. Jak dotąd odniósł on sukces podobny do tego, który osiągnęła pierwsza wersja, ale wielu ludzi oskarżało projektantów pracujących dla Forda o zbyt dużą dozę konserwatyzmu. W istocie mieli po części rację. Nowy Focus, mimo iż bardzo atrakcyjny stylistycznie, cierpiał na brak dynamizmu. Wobec tego konstruktorzy postanowili przygotować nowe oblicze, które będzie zgodne z założeniami "kinetycznego designu".

Nowo zaprojektowane nadwozie Forda Focusa nawiązuje do kształtów znanych już dobrze z modelu S-MAX oraz najnowszej generacji Forda Mondeo. Z karoserii tego auta wydobyto wyraźniejszą, sportową rysę oraz muskulaturę. Gdy patrzymy na niego, nie pozostawia nam złudzeń, że prowadzi się bardzo dobrze. O tym, jednak za chwilę, a teraz powróćmy do detali, którymi się wyróżnia.

Na pierwszy rzut oka widać nowy, dynamiczny kształt maski silnika. Przetłoczenia są dużo bardziej wyraźne. Nie jest to wprawdzie żadne novum w dziedzinie projektowania, ale poprawia wygląd samochodu. Pierwszy efekt wraz z maską robią reflektory, które zostały zapożyczone od większego brata - Mondeo. Projektanci powiększyli dolny wlot powietrza i uformowali go w kształcie trapezu, który w wersji Ghia jest obramowany chromem. Grill jest również trapezoidalny, ale swoim wyglądem przypomina ten, który spotkaliśmy w modelu C-MAX.

Z boku nadwozia dominuje linia biegnąca przez całą długość samochodu. Nadkola zostały uwydatnione oraz lekko poszerzone. Nie wpłynęło to na sylwetkę samochodu, która nadal wydaje się bardzo smukła. W standardowym wyposażeniu nowej wersji będą montowane powiększone lusterka z wbudowanymi kierunkowskazami. Tył samochodu wydaje się być lekko poszerzony, zmianie uległ kształt tylnej szyby. Tylne lampy na wzór ostatnich trendów, została wykonana w technologii LED.

Zarówno wygląd zewnętrzny jak i wyposażenie samochodu będzie można w dużym stopniu indywidualizować. Dzięki różnym dodatkom stylizacyjnym ciężko będzie spotkać na ulicy dwa, identyczne samochody. Potencjalny klient będzie mógł przebierać od końcówki wydechu aż po spojlery. Podobnie jak to miało miejsce dotychczas, Ford Focus będzie dostępny w czterech wersjach wyposażeniowych, począwszy od Ambiente, poprzez Trend, Ghia i skończywszy na najbardziej dynamicznej o elektryzującym kolorze wersji ST.

Kolejną rzeczą, do której konstruktorzy przyłożyli dużo serca i pracy, było wnętrze samochodu. W dotychczasowym modelu była dobrze wykonana, nienaganna i ciężko było się do czegokolwiek przyczepić. To i tak nie pozwoliło spocząć konstruktorom na laurach. Zegary, wskaźniki zostały przeprojektowane. Są bardziej czytelne i podkreślone chromowanymi akcentami. Cała deska jak i przyciski są podświetlane na czerwono. Konsola środkowa wraz z deską w zależności od wersji wyposażeniowej może być wykończona materiałem imitującym karbon lub plastikiem o strukturze drewna. Oprócz szeregu ergonomicznych schowków, uchwytów i przegródek w tylnej ściance konsoli środkowej zamontowano pewną innowację. Otóż na życzenie można tam zamówić gniazdko elektryczne 230V. Dzięki wbudowanej przetwornicy nie będziemy musieli wozić ze sobą dodatkowych urządzeń żeby podłączyć laptopa czy inne urządzenia elektryczne o mocy nie przekraczającej 150 W. Nowy Focus ma być także kompatybilny multimedialnie przez port USB oraz będzie on współpracować z odtwarzaczami z serii iPod.

Inżynierowie mieli bardzo mało czasu żeby popracować nad elementami mechanicznymi samochodu. Pod maską spotkamy zatem znane do tej pory wersje silnikowe, plus jedną nowość z silnikiem Ford ECOnetic. Sukcesywnie ograniczono w niej emisję CO2. W ofercie na niektórych rynkach będą nadal dostępne wersje Flexifuel oraz CNG. Jeśli chodzi o silniki wysokoprężne to w grę wchodzić będą motory o pojemnościach: 1.6 (90KM), 1.6 (109KM), 1.8 (115KM), 2.0 (110KM), 2.0 (136KM). W kwestii jednostek z zapłonem iskrowym dostępny będzie nieco szerszy wachlarz: 1.4 (80KM), 1.6 (100KM), 1.6 (115KM), 1.8 (125KM), 2.0 (145KM), 2.5 (225KM). Po raz pierwszy, z niektórymi wersjami silnikowymi, będzie można zamówić sześciobiegową skrzynię automatyczną PowerShift, posiadającą podwójne sprzęgło. Warto wiedzieć, że odświeżona wersja Focusa będzie dostępna w standardzie z systemem ESP. Tak więc cena samochodu z pewnością skoczy w górę. Jak poinformowało nas przedstawicielstwo Forda, na nasz rynek zostanie przygotowana specjalna opcja, pozwalająca zrezygnować z systemu stabilizacji toru jazdy.

Wrażenia z jazdy
Podczas europejskiej premiery face-liftingowanego Focusa mieliśmy okazję sprawdzić go na ciasnych, górskich drogach oplatających francuskie miasto Nicea oraz jego okolice. Na pierwszy ogień poszedł Focus o nadwoziu kombi z najmocniejszą jednostką TDCi (136KM). Kultura pracy tego silnika stała na bardzo wysokim poziomie. Inżynierowie dołożyli starań aby do środka nie dostawało się zbyt wiele "klekotu" generowanego przez silnik. Zresztą pod kątem dynamiki spisywał się on wyśmienicie. 136-konna jednostka pozwalała na bardzo płynną i elastyczną jazdę. Manewry wyprzedzania odbywały się praktycznie bez konieczności redukowania przełożenia.

Świadomość, że właśnie prowadzę samochód o najlepszych właściwościach jezdnych w swoim segmencie, pozwoliła odważniej wciskać gaz. To wszystko po to żeby sprawdzić w praktyce jak radzi sobie zawieszenie, które praktycznie pozostało nienaruszone w stosunku do poprzedniej wersji.

Pierwsze wejście w łagodny łuk. Samochód uparcie trzyma się drogi, nie wykazuje tendencji do podsterowności, a ESP śpi spokojnie. Drugi łuk, nieco ostrzejszy. Lekkie hamowanie, mocny skręt kołem kierownicy, krótki jęk opon na siedemnastocalowych felgach. Focus bez większych przechyłów skręca zamiast jechać prosto w miejsce gdzie nie było barierek, z którego można było podziwiać piękną panoramę miasta. Trzeba zaznaczyć, że to wszystko odbywało się przy prędkościach lekko negujących zdrowy rozsądek. Auto zwinnie radzi sobie na prowansalskich szykanach jak i autostradowych wojażach.

Taki właśnie jest nowy Focus. Wyglądem zachęca do ostrzejszej zabawy, jednak gdy wszystko rozkręci się na dobre, nie zaskakuje, jest przewidywalny i można mu zaufać. Zadowoli nie tylko początkującego kierowcę, ale także motoryzacyjnego purystę, który lubi sobie od czasu do czasu pozwolić na więcej.

źródło: mojeauto.pl
Sebastian Kościółek
http://www.motogazeta.mojeauto.pl/Premiery/Nowa_twarz_Focusa,a,80757.html

wtorek, 18 grudnia 2007

Samochód prezesa

Komfortowe, eleganckie, dostojne i najczęściej drogie – takie są auta, jakimi poruszają się na co dzień prezesi firm. Ci z mniejszych i mniej zamożnych większą uwagę muszą przywiązywać do ceny, ci z dużych niekiedy mogą sobie pozwolić na nieco więcej szaleństwa.

Wybór auta z reguły uzależniony jest od polityki flotowej konkretnej firmy. O ile takowa jest prowadzona. Bardzo często bywa tak, że wszystkie szczeble w hierarchii firmy, którym z racji wykonywanych zadań należy się auto służbowe, mają przypisane samochody tej samej marki – od modeli klasy średniej niższej dla np. handlowców, poprzez klasę średnią dla kadry kierowniczej, aż po klasę średnią wyższą bądź wyższą dla członków zarządu. Za takim rozwiązaniem przemawiają oczywiście względy ekonomiczne.

Wiele firm traktuje też samochód służbowy w nieco bardziej motywujący sposób. Prezes, ewentualnie też inne osoby z najwyższej kadry zarządzającej mają większą czy też niemal całkowitą swobodę w doborze samochodu dla siebie. Dowolna jest marka, model, wyposażenie, preferowany rodzaj nadwozia samochodu, przy jednym tylko ograniczeniu, którym jest maksymalna kwota pieniędzy, jaką można przeznaczyć na zakup auta.

Na szczęście odeszły już chyba w niebyt te czasy, kiedy o doborze auta służbowego decydowały głównie względy podatkowe. I choć może w mniejszym stopniu dotyczyły one prezesów, to jednak można było zauważyć na naszych drogach także auta z wyższych półek, z jedną charakterystyczną cechą dobitnie wskazującą na ich służbowe przeznaczenie – kratką za tylnym rzędem siedzeń.

Wielka trójka
Im większa i bogatsza firma, tym budżet na kupno samochodu jest, z oczywistych względów, większy. A im więcej pieniędzy możemy przeznaczyć na zakup auta, tym większa jest możliwość wyboru spośród dostępnych modeli z najwyższej półki. A jest w czym wybierać. Tradycyjnym samochodem prezesów są limuzyny, w których równie ważne są takie elementy jak lista dostępnego wyposażenia, materiały wykonane do wykończenia wnętrza oraz znaczek na masce. I to właśnie ten znaczek często bywa najistotniejszy, bo to od niego zależeć będzie prestiż prezesa, czy wręcz całej firmy.

Jakie są więc najbardziej prestiżowe marki samochodowe? W Europie niewątpliwie o to miano bić się będą niemieckie marki – Mercedes, BMW i Audi. Dla poszukujących wśród najelegantszych limuzyn mają one do zaoferowania trzy swoje produkty – odpowiednio klasę S, serię 7 oraz A8, a szczebel niżej klasę E, serię 5 i A6. Co decyduje o ich niewątpliwej popularności? Z pewnością najnowsze rozwiązania technologiczne, które decydują o niezwykłych właściwościach jezdnych, oraz fakt, że wszystkie mogą być zaprojektowane wedle gustu klienta, czemu służyć ma bardzo długa lista dostępnych opcji wyposażenia.

Jeśli jednak prestiż związany z marką nie jest decydujący, oferta dostępnych aut znacznie się poszerza. Grupę pościgową, o ile można tu użyć takiego sformułowania, zaczniemy od auta… niemieckiego. Volkswagen, który jednoznacznie kojarzy się z samochodami dostępnymi dla przeciętnych ludzi, ma w swojej ofercie luksusowy model Phaeton. I choć cenowo, i pod względem wyposażenia nie odstaje on jakoś specjalnie od powyższej trójki, to jednak właśnie marka sprawia, że nie jest on jakoś specjalnie popularnym autem.

Dość dużą popularnością wśród prezesów polskich firm cieszą się auta rodem ze Szwecji. Najbardziej reprezentacyjnymi modelami są tu Volvo S80 oraz Saab 9-5, które jak przystało na kraj pochodzenia oferują bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa, wysoką niezawodność, a przy tym ich zakup nie pustoszy aż tak bardzo kasy firmowej. Z kolei trzeba mieć dość specyficzne upodobania motoryzacyjne, aby zdecydować się na limuzynę zza oceanu. Zarówno Chrysler 300C, jak Cadillac STS oferują sporą dawkę luksusu jednak w typowo amerykańskim opakowaniu. Tzn. muskularna sylwetka, masywne przody i potężne silniki benzynowe. Zupełnie z innej strony, także tej geograficznej, prezentują się japońskie propozycje. I Lexus LS, i Honda Legend to propozycje dość stonowane stylistycznie, można rzec wręcz, iż mało reprezentacyjne. Jednak już poziom wyposażenia, jak i zaawansowane rozwiązania technologiczne z całą pewnością dopuszczają je do najbardziej zaszczytnego grona luksusowych aut.

SUV-y i inne
Moda motoryzacyjna nie jest obca i dla zarządzających firmami, dlatego nie dziwi specjalnie także dość częsty wybór innych rodzajów aut przez prezesów. Szczególną popularnością cieszą się tu tzw. SUV-y - przypominające wyglądem auta terenowe, jednak bardziej ekskluzywne, komfortowe i luksusowo wyposażone. O ile limuzyny to auta przeznaczone dla osób nieco spokojniejszych, to już auta z segmentu SUV bardziej pasują do młodszych duchem aktywnych i dynamicznych ludzi.

Wśród tych najbardziej luksusowo wyposażonych znajdziemy zarówno modele, którymi raczej nie należy się zapuszczać w nieco trudniejszy teren, jak i takie, którym prawie żadne wyzwanie nie straszne. Jednym z najmłodszych przedstawicieli tej klasy jest Audi Q7, które korzysta z wielu identycznych rozwiązań jak Volkswagen Touareg. Bezpośrednim konkurentem dla nich są BMW X5 oraz Porsche Cayenne, którym to modelem producent znany wyłącznie ze swoich sportowych modeli wkroczył do innego świata. Podobnie jak w przypadku limuzyn, propozycja Volvo w segmencie SUV (XC90) stawia przede wszystkim na bezpieczeństwo, pozostawiając daleko w tyle kwestie estetyczne. Jeśli mimo wszystko, obok prestiżu, ktoś chciałby wykorzystać takie auto do jazd po drogach nieutwardzonych, idealną propozycją wydaje się być Land Rover Range Rover albo Mercedes klasa G, a w wersji nieco bardziej ekonomicznej Toyota Land Cruiser.

A co, jeśli prezes ma bardziej sportowe upodobania? Mniej ważne są dla niego takie cechy jak komfort, wygoda czy luksus, a bardziej liczy się adrenalina związana z mocą i przyspieszaniem auta. Trudno sobie wyobrazić, żeby takim autem na co dzień jeździć do pracy, a tym bardziej np. na spotkania biznesowe, dlatego raczej powinno ono cierpliwie czekać w garażu, aż właściciel znajdzie dla niego chwilę wolnego czasu. Pewną namiastkę sportowych aut mogą stanowić natomiast samochody o nadwoziu coupe, dość duże, a przy tym całkiem komfortowe i wygodne. I znowu szukając takiego auta nie sposób pominąć trzy ekskluzywne niemieckie marki. Najwięcej do zaoferowania ma tu Mercedes z modelami CL, CLS czy także SL, BMW oferuje serię 6, zaś Audi model A5. Kontrkandydatami w tym przypadku mogą być chociażby Jaguar XK bądź Lexus SC.

Decydujący budżet
Niestety, luksus kosztuje. Aby stać się właścicielem którejś z powyższych propozycji trzeba być przygotowanym na wydatek nawet 300 tys. zł. To sporo, nawet jeśli nie płacimy z własnej kieszeni, a cały koszt pokrywa firma. Na szczęście w segmencie aut z klasy średniej wyższej, w której można już spokojnie wybrać ciekawą ofertę do 100-150 tys. zł, także nie brak ładnych, komfortowych i luksusowych modeli, które absolutnie żadnej ujmy nie przynoszą.

źródło: mojeauto.pl
Wojciech Traczyk

Najnowsze dziecko Forda

Najnowsze dziecko Forda, które będzie reprezentować segment kompaktowych SUVów zostało przyłapane bez kamuflażu podczas jazd testowych w amerykańskim mieście. Zobacz jak będzie wyglądać samochód, który na naszym rynku pojawi się już w połowie przyszłego roku i będzie mocną konkurencją dla Volkswagena Tiguana.

Nowe auto, którego studium koncepcyjne zostało zaprezentowane podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie bazuje w dużej mierze na koncepcie Iosis X. Model produkcyjny posiada lekko "uspokojone" kształty. Pomimo tego i tak w oczy rzuca się znany "kinetic design". Nadwozie osadzono na czterech felgach o rozmiarze dziewiętnastu cali. Poza wrażeniami estetycznymi, duże opony pozwolą na zjechanie od czasu do czasu poza asfalt. W stosunku do wcześniej prezentowanych wersji, w modelu przedprodukcyjnym który objeżdżał Stany Zjednoczone zostały zamontowane aluminiowe relingi.

Właśnie właściwości off-roadowe, zgodnie z zapewnieniami, maja być mocną stroną nowego Forda. Pomoże mu w tym system napędu na cztery koła. Jeśli chodzi o jednostki silnikowe to nie wiadomo jeszcze zbyt wiele, aczkolwiek można się spodziewać znanych silników z serii Duratec i Duratorq.

http://www.motogazeta.mojeauto.pl/Aktualnosci/Ford_Kuga_na_zywo,a,78259.html

czwartek, 13 grudnia 2007

Jak wybrać fotelik dla niemowlaka (0-13kg)?

Pierwsze zakupy dla oczekiwanego maleństwa budzą ogromne emocje u przyszłych rodziców, rodzą też mnóstwo pytań i wątpliwości.
Nie ma się czemu dziwić , przecież chcemy dokonać najlepszego wyboru.
W wyprawce dziecka nie może zabraknąć fotelika, szczególnie jeżeli jesteście zmotoryzowaną rodziną.

Przecież już podczas pierwszej podróży - ze szpitala do domu - wasze maleństwo musi być odpowiednio chronione. W tej sytuacji nie troskliwe tulenie matki, nie silne ramię ojca, a właśnie objęcia fotelika są dla niego najlepszym zabezpieczeniem.
A na sklepowych półkach pełno - jest w czym wybierać !
Wszystkie foteliki na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie.

Czym więc kierować się przy wyborze pierwszego fotelika dla najmłodszego dziecka?
Dla dziecka od pierwszych dni życia, do chwili gdy osiągnie wagę 13 kg. (do ok. 8 m-ca życia) przeznaczone są foteliki przenośne. Powstały one z myślą o potrzebach, budowie ciała i rytmie dnia niemowlęcia.
W takim foteliku dziecko podróżuje tyłem do kierunku jazdy, a fotelik montowany jest 3-punktowymi samochodowymi pasami bezpieczeństwa lub wpinany do bazy. Należy pamiętać, że nie wolno montować takiego fotelika na fotelu , do którego przynależy aktywna poduszka powietrzna.
Pozycja oferowana przez fotelik gwarantuje maksymalne bezpieczeństwo – plecy oraz nóżki dziecka leżą na równym podłożu, pod kątem, a pupa niżej.
Niektórzy rodzice mają wątpliwości, czy takie ułożenie jest wygodne dla dziecka.
Jeżeli jest ono prawidłowo usadzone, a szelki odpowiednio mocno dociągnięte, by nie mogło się obsunąć w foteliku, to jest to pozycja uznana zarówno przez pediatrów , jak i konstruktorów za najbezpieczniejszą i najwygodniejszą dla dziecka przewożonego w foteliku.
Takie rozłożenie masy ciała jest również optymalne przy specyficznej budowie ciała niemowlęcia.
Nieproporcjonalnie duża i ciężka główka dziecka, jego słabe jeszcze kręgi szyjne oraz rozwijające się stawy biodrowe wymagają szczególnej ochrony.
Najważniejsze dla bezpieczeństwa dziecka i rzutujące na cenę fotelika są rozwiązania techniczne oraz zabezpieczenia, które zastosowano w danym modelu:
SPS – system bocznej ochrony, to dodatkowe wzmocnienia chroniące dziecko podczas bocznych uderzeń; wszywka informuje nas, czy został zastosowany tylko w zagłówku, czy również po bokach fotelika - w okolicy bioder dziecka,
ISOFIX – system mocowania uznany za najbardziej stabilizujący fotelik; modele dla dzieci o wadze od 0-13kg najczęściej wpina się do specjalnych baz przeznaczonych do montażu na fotelu samochodowym wyposażonym w taki systemem, informacja o tym powinna być zawarta na naklejce w widocznym miejscu np. z boku fotelika
Uwaga! Samochód również musi być wyposażony w zaczepy Isofix do montażu fotelika lub bazy.
Uprząż, najlepiej składająca się z 3 do 5 szelek spinanych centralnym zamkiem z prostym i szybkim w obsłudze systemem regulacji, naciągu. Ma ona duże znaczenie dla prawidłowego i sprawnego usadowienia dziecka w foteliku, a w konsekwencji dla jego bezpieczeństwa i wygody.
Tapicerka pokrywająca siedzisko fotelika powinna być solidna, odpowiednio watowana i wykona z materiałów niełatwopalnych. W okolicy pleców dziecka musi mieć odpowiednie nacięcia do przełożenia szelek barkowych, uwzględniające potrzeby rosnącego dziecka. Powinno się ją łatwo zdejmować, by móc np. wyprać.
Uwaga! Tapicerek fotelików nie można prać w pralce, mocno pocierać np. szczoteczką i wirować. Pierz zgodnie z zaleceniami w instrukcji aby jej nie zniszczyć i nie uszkodzić.


Nie bez znaczenia dla bezpieczeństwa i komfortu dziecka jest wyposażenie fotelika. Warto zwrócić uwagę, co zawarto w cenie i jakie dodatkowe akcesoria możemy dokupić:
- wkładka z solidnym wałeczkiem podtrzymującym główkę jest niezbędna w pierwszych miesiącach życia niemowlęcia , kiedy nie jest ono jeszcze w stanie samo utrzymać główki; chroni głowę dziecka przed bezwładnym kołysaniem się i obijaniem zarówno podczas jazdy samochodem , jak i przenoszenia w foteliku,
- ochraniacze na szelkach chronią ciało dziecka przed uciskiem, a w cieplejsze dni delikatną skórę dziecka przed otarciem lub podrażnieniem spowodowanym bezpośrednim kontaktem z szelkami; szelki w fotelikach są wykonane z tkanin mocnych, ale śliskich, nie wchłaniających wilgoci i nieprzepuszczających powietrza,
- daszek, najlepiej głęboki, sięgający aż do pałąka, jest niezastąpiony w każdej sytuacji: w samochodzie ochroni buzię dziecka przed rażącym słońcem i nagrzaniem , poza samochodem osłoni przed wiatrem lub opadami,
- dobrze wyprofilowany pałąk ułatwi przenoszenie fotelika , a jego odchylenie do tyłu blokuje fotelik i może on wtedy być używany jako leżaczek; skorupa doskonale izoluje od podłoża więc możemy z tej funkcji korzystać nie tylko w domu ale i w plenerze,
- dostępność dodatkowych akcesoriów świadczy o trosce producenta o komfort dziecka : śpiworek , pelerynka przeciwdeszczowa, moskitiera, letni pokrowiec frotte, zabawki do zawieszenia na pałąk itp. O tym, co będzie potrzebne waszemu dziecku, możecie zadecydować indywidualnie w zależności od zakresu , w jakim dziecko będzie korzystało z fotelika i od pory roku, na jaką przypadnie czas jego użytkowania.

W swym pierwszym foteliku niemowlę zwykle spędza więcej czasu niż w samochodzie. Przenośny fotelik może bowiem pełnić funkcję nosidełka, leżaczka, można wpinać go do stelaży wózków – tworząc praktyczny zestaw do transportu niemowląt.
Uwaga! Przed zakupem wózka i fotelika upewnij się, czy można je z sobą łączyć.
Niemowlę większość dnia przesypia, więc jeżeli chcesz funkcjonować zgodnie z własnym planem działania, a jednocześnie nie zaburzać rytmu dnia dziecka, taką wielofunkcyjność fotelika szybko docenisz. Umożliwi Ci ona swobodne przemieszczanie się , montaż w samochodzie i wypinanie fotelika z dzieckiem bez rozbudzania i przekładania maluszka.
Jednak by z noszeniem dziecka w foteliku mogła poradzić sobie tylko jedna osoba, musi on być maksymalnie lekki, bo wprawdzie przez pierwsze tygodnie będzie w nim noszony 3-4 kilogramowy maluch, ale z miesiąca na miesiąc jego waga będzie rosła, a podczas noszenia każdorazowo sumowała z wagą fotelika.

Bądźcie odpowiedzialnymi rodzicami!
Dopilnujcie, by wasze dziecko zawsze, nawet podczas krótkich przejazdów np. do poradni czy sklepu , było odpowiednio zabezpieczone w foteliku.
Nie pozwalajcie bliskim : dziadkom, opiekunce itp. na przewożenie dziecka bez fotelika.
Najwięcej stłuczek i wypadków ma miejsce podczas krótkich wyjazdów lub przejażdżek.
Nawet niegroźnie wyglądająca stłuczka może być przyczyną poważnych obrażeń u małego dziecka.

Poltrade Waletko, mojeauto.pl

Mazda6

Mazda6 podobnie jak model Mazda5 i Mazda3 wpisała się na listę aut nominowanych do konkursu "Najlepszego samochodu roku". W 2003 roku Mazda6, sedan o sportowym charakterze zajął drugie miejsce ustępując miejsca faworyzowanemu Renault Megane II. Do największych konkurentów Mazdy6 należy zaliczyć Alfę Romeo 164, Audi A4, Toyotę Avensis czy też VW Passata. Auto produkowane jest w trzech wersjach nadwoziowych: jako sedan, hatchback oraz wagon.
Klasa samochodu: Klasa średnia
Rodzaje samochodu:
Osobowy
Wersje nadwozia:
4 dr. 5 dr. kombi
Rodzaje silnika:
benzynowy turbo diesel
Pojemności silnika:
1798 1998 1999 2261
Cena samochodu - już od (PLN): 86900

źródło: http://www.samochody.mojeauto.pl/mazda/osobowe/mazda_mazda6.html

poniedziałek, 3 grudnia 2007

Niezbędnik każdego kierowcy

Wojciech Traczyk/mojeauto.pl

Aby właściwie dbać o nasze auto niezbędne będzie nam odpowiednie wyposażenie. Nawet jeśli samo czyszczenie powierzamy myjniom, to od czasu do czasu naszemu autu przyda się zabieg kosmetyczny.

Środków do pielęgnacji auta jest takie zatrzęsienie, że nie sposób wymienić wszystkich. Do tego dochodzi wybór co najmniej kilku marek do każdego rodzaju środka i wskazanie tej najlepszej jest, jeśli nie niemożliwe, to przynajmniej podlegające dyskusjom. Aby nasze zabiegi nie przyniosły odwrotnych rezultatów do zamierzonych, to przy zakupie nie należy kierować się wyłącznie ceną. Tak jak i przy innych artykułach, często droższe z pozoru, są zarówno bardziej wydajne, jak i lepsze jakościowo.

Załóżmy, że mycie przeprowadzamy we własnym zakresie. Cóż zatem będzie nam niezbędne do tej czynności? Zacznijmy od odpowiedniego środka czyszczącego, czyli szamponu. Dostępne są różne rodzaje szamponów (dobre powinny się obficie pienić i nie zmywać poprzedniej warstwy wosku), od zwykłych, poprzez przeznaczonych do silnych zanieczyszczeń (to dla osób, które rzadko odwiedzają myjnię lub często jeżdżących np. w terenie), szamponów woskujących kończąc na szamponach antyelektrostatycznych (kurz i brud nie będzie tak szybko się osadzał na nadwoziu).

Mycie auta to nie tylko karoseria. Oczywiście inne elementy możemy także przemyć tą samą wodą z tym samym szamponem, ale by efekt był jak najlepszy można zastosować i tu odpowiednie środki. Do mycia opon i felg znajdziemy w sprzedaży np. płyny do opon oraz piankę do czyszczenia felg, osobnym środkiem możemy wyczyścić chromowe elementy. Szyby często po umyciu są matowe, mają charakterystyczną "mgiełkę". Usunie ją np. płyn do polerowania szyb, a dodatkowo skutecznie rozprawi się z zabitymi owadami (które często oblepiają szyby po nocnej jeździe), żywicą czy innymi "sokami" z drzew, a nawet drobnymi mikropęknięciami.

Po myciu przychodzi czas na woskowanie, nabłyszczanie i polerowanie karoserii, wszystko po to, aby nasze auto lśniło i było jeszcze piękniejsze niż jest w rzeczywistości. Jeśli nie zdecydowaliśmy się na szampon woskujący, to teraz właśnie przyszedł odpowiedni moment na tego typu środek. I znów musimy dokonać wyboru spośród wosku uniwersalnego w postaci pasty lub emulsji, wosku na mokry lakier, wosku o podwyższonej twardości. W przypadku starszych aut, kiedy lakier jest już nieco zmatowiały, można zastosować np. pastę, płyn polerski lub regenerator lakieru, na drobne rysy może okazać się skuteczne pasta lub mleczko do rys. Osobnym środkiem możemy potraktować też elementy z tworzywa (listwy, zderzaki).

Kiedy nadwozie lśni już, można przystąpić do czyszczenia wnętrza. Pierwszy środek (np. w postaci pianki) wykorzystamy do prania tapicerki, jeśli jednak posiadamy skórzane fotele to już powinniśmy zastosować inny środek. Przydatny będzie również środek do czyszczenia kokpitu i innych plastikowych oraz gumowych elementów wnętrza. Przy okazji warto zabezpieczyć gumowe uszczelki odpowiednim sztyftem.

Jak widać, jeśli chcemy odpowiednio zadbać o nasze auto, to powinniśmy zaopatrzyć się w potężną baterię środków kosmetycznych. A to przecież nie wszystko. Nie można zapomnieć o zapachach samochodowych, w postaci "choinki" zawieszanej na lusterku wewnętrznym lub odpowiedniego dozownika mocowanego np. do nawiewu powietrza lub gniazdka zapalniczki. Takie odświeżacze neutralizują najróżniejsze, nieprzyjemne zapachy, dym lub kurz.

Skoro już jesteśmy przy kompletowaniu kosmetyczki dla naszego samochodu, to nie można zapomnieć o preparatach na zimową porę. Podstawa to płyn do odmarzania zamków (tylko nie trzymajmy go w aucie!), dla wygodnickich przyda się także płyn do odmarzania szyb lub zapobiegający ich parowaniu.

sobota, 24 listopada 2007

Skoda zastąpi Volvo

Nie Mercedes klasy E, nie BMW serii 5 czy Cadillac CTS, ani też dotychczasowe samochody marki Volvo, a Skoda Superb będzie oficjalną reprezentacyjną limuzyną izraelskiego rządu.


Izraelskie Ministerstwo Skarbu zdecydowało się na Skodę Superb wyposażoną w benzynowy silnik V6 2.8 30V o mocy 142 kW. Topowy model Skody z tą jednostką pod maską przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8 sek. i może osiągnąć prędkość maksymalną 237 km/h. Jak przystało na samochód klasy wyższej Skoda Superb jest w standardzie wyposażona m.in. w poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, boczne poduszki i kurtyny powietrzne, elektroniczne systemy wspomagania jazdy: ABS, EDS, ASR, MSR, EBA, ESP oraz system pokolizyjny ACS i klimatyzację automatyczną Climatronic.

Zastąpienie używanych przez izraelskich ministrów od lat 70. ubiegłego stulecia pojazdów marki Volvo produktem rodem z Mlada Boleslav odbiło się szerokim echem zarówno w Izraelu, jak i w Czechach. Bez wątpienia będzie miało to duży wpływ na postrzeganie czeskiej marki na izraelskim rynku.

Lokalny importer czeskich aut, firma Champion Motors (reprezentująca również drugą ze zwycięskich marek – Audi z modelem A6), już wcześniej dostarczyła kilka sztuk modelu Superb tutejszemu rządowi. Były to specjalne opancerzone egzemplarze, które były bardzo chwalone przez izraelskich oficjeli.

W związku z wygraną w konkursie Skoda i Audi dostarczą izraelskiemu rządowi w ciągu najbliższych czterech do sześciu lat po osiemnaście luksusowych limuzyn.